Nie wiem,czy to ze mną jest coś nie tak,czy każda teściowa lubi zarzucić jakąś uwagą?Nie wiem już,czy przypadkiem nie wmawiam sobie,że jest fajna. Pozostały nam prawie dwa tygodnie do ślubu,a sytuacja finansowa nadal w rozsypce. Trąbka rośnie jak drożdżówka,pcha pchacza,bebla pod nosem i wykazuje jakby chęćp do picia przez rurkę-musimy kupić i sprawdzić jej zapał. Nadal mamy problem z kolacją i śniadaniem,kaszki cały czas są według niej blee. Dodatkowo mamy kłopoty ze spaniem,budzi się kwili,płacze podejrzewam zęby,ale po dziąsłach nic nie widać,albo ja nadal się nie znam bo wszystkie 6nas zaskoczyło. Andrzej nadal na Śląsku w delegacji,teraz chociaż ma godzinowke. Dziś płakałam na reklamie filmu 'listy do M' ,pamiętam jak byliśmy na nim z Andrzejem w Rialto zimą było tak beztrosko...czasem mi tego bardzo brakuje...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz